Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bioderma. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bioderma. Pokaż wszystkie posty

Haul kosmetyczny- Sephora, Rossmann, Bath & Body Works

Hej :D

Dziś chciałam pokazać wam moje małe zdobycze drogeryjne. Zacznę może od tego, co udało mi się upolować w Sephorze na wyprzedaży. Nie ma tego za dużo, bo większość produktów była niestety już wymacana...co nie zmienia faktu, że jestem bardzo zadowolona z tego, co wyhaczyłam :D 


Stałam się posiadaczką dwóch nowych paletek cieni oraz mini zestawu do konturowania marki Benefit.

Prawda, że ślicznie się prezentuje? Kosztowała jedynie 19,90 zł. Jestem z niej zadowolona. Mi przypadła do gustu. Kolorki neutralne- do dziennego makijażu. Cienie są dobrze napigmentowane, nie osypują się. Ładnie trzymają się na powiece.
 


Tak prezentuje się moja druga paletka. Ta również bardzo przypadła mi do gustu. Dodatkowo znajdziemy tutaj rozświetlacz, róż oraz bronzer. Koszt: 35 zł.


I ostatnia rzecz na jaką skusiłam się w Sephorze, to mini zestaw Benefit- który zawiera bronzer Hoola- w którym jestem zakochana, bronzer w sztyfcie i rozświetlacz w sztyfcie. Zestaw kosztował coś około 45 zł. 


W aptece trafiłam na fajną okazję. Kupiłam dwa produkty marki Botame w cenie jednego. Zdecydowałam się na hydrolat i olejek do demakijażu. Za oba produkty zapłaciłam 19 zł.
 

Przy okazji wzięłam jeszcze płyn z Biodermy, który tego dnia również był na promocji. 


Już na sam koniec został nam Rossmann. Kupiłam sobie doe z Isany za niecałe 4 zł, olejek do ciała z Bielendy za dyszkę.
 

Produkty marki Evree bardzo lubię, więc z ochotą wzięłam te dwa produkty: sodowy puder i sodowa pianka do mycia twarzy. Koszt około 30 zł za oba kosmetyki. 


Będąc przy szafie Lovely- skusiłam się na taki oto produkt do ust:
 

Bath and Body też zaliczone- skorzystałam z promocji na serię limitowaną, tj: 3 w cenie 2.
 

Tutaj mam już nową kolekcję- z resztą bardzo przyjemną. Żele na promocji 4 za 40 zł :) 


Mam wam jeszcze troszkę nowości do pokazania, ale może to już następnym razem :P 

Jestem ciekawa, czy znacie te produkty?
A co wam się udało upolować na wyprzedażasz? 

Na dziś to tyle.
Trzymajcie się i do następnego :***

Skarby z apteki- cz. druga :)

Hej :D


Na samym początku chciałam was przeprosić za moją nieobecność. Bardzo dużo się działo. Problemy rodzinne...problemy ze zdrowiem...problemy osobiste...Nazbierało się tego trochę. Oczywiście nie wszystkie problemy zostały rozwiązane...ale bardzo mi brakuje blogowania. Także wracam :)

Dziś zacznę na spokojnie. Zapraszam na kolejny post ze skarbami z apteki :D Tym razem postawiłam na markę Botame. Tego dnia była całkiem fajna promocja. Przy zakupie dwóch- jeden produkt był gratis. 

I tak oto do mojego koszyka wpadły świece do masażu. Koszt jednej świecy- 5.99 zł na promocji.


Kremy do rąk zawsze się przydają. Zwłaszcza te w małych tubkach- typowe do torebki :) Pachną bardzo ładnie, szybko się wchłaniają i ładnie pielęgnują dłonie. Koszt- ok. 9 zł.


Skusiłam się także na peelingi kawowe. Każdy z nich był za około 14 zł. Bardzo przyjemnie się je używa. Z pewnością powiem o nich coś więcej- póki co dopiero zaczęłam z nimi przygodę.


W koszyku z przecenami znalazłam jeszcze produkty marki Beauty Formulas. Peeling i maseczkę kupiłam za 6.99 zł. 


Znalazłam również plastry na nos, a także maseczkę i scrub za 5 zł.



Produkty marki Bioderma bardzo lubię, więc oczywiście nie mogłam przejść obojętnie obok tego kremu. Tym bardziej, że dorwałam go na promocji za około 12 zł.


Kupiłam jeszcze żel do blizn. Nie miałam jeszcze czegoś takiego, więc chętnie zobaczę jak zadziała. Koszt- około 15 zł na promocji.


I to już wszystko. Oto całe moje apteczne zakupy.
Znacie któryś produkt? 

Na dziś to tyle. 
Trzymajcie się i do następnego :***

Skarby z apteki :)

 Hej :D


Dziś chciałam pokazać wam kilka produktów, które jakiś czas temu kupiłam w aptece. Uzupełniłam zapas chusteczek do demakijażu. Postawiłam na markę Beauty Formulas. Koszt jednego opakowania to coś około 6 zł.



Do przemywania twarzy kupiłam Srebro Koloidalne. Świetnie się u mnie sprawdza. Po ten produkt sięgam wtedy, gdy moja cera miewa gorsze dni. Koszt takiego opakowania to koło 25 zł.


Kiedyś miałam już kapsułki Dermogal. Tym razem kupiłam jeszcze Koenzym Q10 i Odżywkę Keratynową. Koszt kapsułek to 7 zł.



Na problemy z cerą kupiłam jeszcze Pastę Lassari za około 3 zł, krem Skinoren za 25 zł. Do suchej skóry kupiłam maść Retimax za 10 zł. 



W aptece skorzystałam także ze świetnej promocji. Biodermę bardzo lubię....te trzy buteleczki kupiłam za uwaga, uwaga: 20 zł. Jeden produkt był za 2 dyszki, a przy zakupie pozostałych cena się redukowała i kolejny produkt był za 1 gr. 
 

I to już wszystko :D Oto moje małe zakupy z apteki :D 
Znacie te produkty?

Na dziś to tyle.
Trzymajcie się i do następnego :*** 

Trochę nowości :)

Hej :) 


Troszkę mnie tu nie było, ale jak zawsze sporo się dzieje. Do tego doszły sprawy zdrowotne, więc mam nadzieję, że wybaczycie mi moją nieobecność. 

Przejdźmy jednak do sedna sprawy :D Dziś chciałam wam pokazać kilka nowości zakupowych. 
W Rossmannie skusiłam się na kilka rzeczy. Kupiłam peelingi do ust Evree za niecałe 15 zł. 


Upolowałam też dwa kremy w fajnej promocji. Każdy z nich kosztował około 2 zł.


Na promocji był też spray Go Blonder za około 35 zł. To moja druga butelka. Jestem z tego produktu bardzo zadowolona. Kupiłam też pilniki do paznokci za około 5 zł. Skończył mi się cień z Maybelline i trzeba było zdobyć nowy. Nie wiem jak jest w waszych drogeriach, ale u mnie trzeba mieć szczęście, by trafić na ten cień. Koszt- 19 zł.
 

Zrobiłam też mały zapas suchych szamponów. Każdy z nich był za 13 zł. Dokupiłam także lakier Taft za 12 zł.
 


Weszłam do pobliskiej apteki. Tam kupiłam mały płyn micelarny Bioderma za 14 zł oraz maseczkę L'biotica za około 14 zł.


Przy kasie znalazłam jeszcze wodę termalną za 5 zł.
 

W Pepco nie mogłam przejść obojętnie obok tych ślicznych kubeczków :P Ha ha ha kolekcja się powiększa :D


Na rynku kupiłam mini kaktusa i sukulent. Koszt- 8 zł za sztukę. 
 

W Lidlu zaopatrzyłam się w 3 komplety pościeli. Cena zależała od wielkości. Moja kosztowała niecałe 40 zł. 
 



I już na sam koniec- mydełko w płynie w ciekawych kolorkach za 2.99 zł oraz maseczki do twarzy za 99 gr.
 


I to już wszystko....w tej części :P Poszalałam trochę ostatnio...a nie chcę, by ten post ciągnął się w nieskończoność :P

A jak tam u was? Co ciekawego ostatnio kupiłyście?
Co sądzicie o moich zakupach?

Na dziś to tyle.
Trzymajcie się i do następnego :***