Portfel z niespodzianką :)

Hej :D 


Dziś chciałam wam opowiedzieć kilka słów o bardzo fajnym produkcie marki Jaguar. Ja zdecydowałam się na portfel z wbudowanym powerbankiem, choć oczywiście w ofercie firmy znajduje się całkiem sporo innych, bardzo ciekawych rzeczy.


Portfel zapakowany jest w kartonowe pudełko. W środku znajduje się instrukcja. Obsługa jest niezwykle miła i profesjonalna.


Portfel jest bardzo ładnie wykonany. Jest solidny i dopracowany w każdym szczególe. Jest na tyle uniwersalny, że przypadnie do gustu zarówno kobietom, jak i mężczyznom. Z boku mamy doczepiany pasek. Zamek działa jak należy. Nic się nie zacina. Dodatkowym atutem jest możliwość personalizacji...z której jak widać..ja skorzystałam :D Tłoczenie jest bardzo ładne, delikatne. Mnie osobiście bardzo się podoba. 

Portfel jest dość duży. Mieści się w nim dosłownie wszystko. Mamy tutaj przegródki, kieszonki, miejsce na coś do pisania...ale to nie koniec...bo w tym portfelu mamy coś jeszcze :P 



Mamy tutaj wbudowany bardzo dobry i porządny powerbank. Kabelek ma dwie końcówki, także naładujemy każdy telefon, czy tablet. Z boku mamy specjalne miejsce na telefon.



Gumowe opaski zabezpieczają nasz telefon przed przemieszczaniem. Dzięki nim mamy pewność, że nasz telefon pozostanie na swoim miejscu przez cały czas. Tym powerbankiem naładujemy nasze urządzenie do pełna do 3 razy. 

Samo uruchomienie powerbanku jest bardzo proste. Z tyłu znajduje się specjalny przycisk oraz diody. Do portfela dołączony został także dodatkowy kabel, dzięki któremu naładujemy baterię. 



Jestem bardzo zadowolona z tego produktu. Sprawdza się w podróży. Powerbank i portfel w jednym- dla mnie to świetne rozwiązanie. Portfel jest niezwykle pojemny i funkcjonalny. Pomieści całe mnóstwo dokumentów..o pieniążkach nie wspomnę  :P Wykonany jest z ekoskórki. Jest to bardzo przydatna rzecz, którą dodatkowo możemy spersonalizować :D Jakość wykonania jest na bardzo wysokim poziomie. Krótko mówiąc- rewelacja :D


Firma Jaguar w swojej ofercie ma całkiem sporo innych, równie ciekawych produktów. Warto odwiedzić stronę firmy :)
 
Co sądzicie o takich produktach?
Znacie markę Jaguar?

http://jaguargift.com/

Na dziś to tyle.
Trzymajcie się i do następnego :*** 

Prawdziwa gwiazda :)

Hej :D 


Dziś przychodzę do was z bardzo ciekawy produktem marki Anna Pikura

Wiadomo, że z wiekiem skóra traci pewne właściwości. Pojawiają się drobne zmarszczki, bruzdy. Skóra nie jest już tak gładka i elastyczna. Na szczęście ze wszystkim można sobie poradzić.


Hyaluronist to kwas hialuronowy w czystej postaci. Opakowanie prezentuje się bardzo ekskluzywnie. W kartoniku znajduje się wykonany z ciemnego szkła słoiczek. Szata graficzna jest prosta i minimalistyczna. 


W słoiczku znajduje się 30 ml produktu. Krem ma bardzo ciekawą, żelową konsystencję. Jest bezbarwny, nie ma zapachu. Chwilę po nałożeniu- lekko się klei. Na szczęście krem szybko się wchłania i nie pozostawia filmu. Produkt jest też niesamowicie wydajny. Już niewielka ilość pokrywa całą twarz. Krem możemy stosować także na szyję i dekolt. 



Krem przechowuję w lodówce. Używam go regularnie. Nakładam na oczyszczoną skórę. Dla wzmocnienia efektu- skórę zwilżam mgiełką, o której pisałam tutaj: KLIK 



Efekty przeszły moje oczekiwania. Skóra wygląda młodziej. Jest odżywiona, nawilżona i promienna. Elastyczność znacząco się poprawiła. Skóra jest przyjemna w dotyku, wygładzona. Tak jak wspomniałam na początku- krem jest bardzo wydajny. Stosuję go dwa razy dziennie, nakładam na twarz, szyję i dekolt- a uwierzcie mi ubytek produktu jest niewielki. 


Kosmetyk rewelacyjnie sprawdza się w mojej codziennej pielęgnacji. Jestem mile zaskoczona i oczywiście zamierzam kontynuować kurację  :D Ja z nawilżeniem do niedawna miałam bardzo duże problemy. Znalazłam w końcu takie produkty, na które moja skóra właściwie reaguje. Kosmetyki tej marki coraz bardziej podbijają moje serce :D 

http://annapikura.com/

Stosujecie kwas hialuronowy?
Znacie markę Anna Pikura? Jeżeli ostatnio czytałyście Wysokie Obcasy, to na pewno zwróciłyście uwagę na publikację o marce Anna Pikura :D

Na dziś to tyle. 
Trzymajcie się i do następnego :***

Nowinki :)

Hej :D 


Dziś chciałam wam pokazać kilka moich nowości. Mam tutaj garstkę prezentów imieninowych, troszkę zakupów oraz rzeczy, które wpadły mi w oko :)

Zacznę od zakupów. Natrafiłam na kilka fajnych promocji. W aptece na wyprzedaży upolowałam balsam Cetaphil za uwaga: 5 zł.


W sklepie z bielizną dokupiłam ozdobne ramiączka. Koszt- ok 10 zł.
 

W sklepie Lokah kupiłam 2 komplety przypinek. Komplet kosztował 5 zł.
 

W Biedronce na promocji kup 2 zapłać za 1 zdecydowałam się na płyn do kąpieli oraz sól.
 


 W Home&You na promocji druga rzecz za 10 zł zdecydowałam się na kilka świec...



Pokażę wam jeszcze prezenciki. Do mojej kolekcji wpadła kolejna świeczka. Wygląda i pachnie po prostu cudownie. 
 

 Taki przyjemniaczek od niedawna zajmuje honorowe miejsce na moim łóżku ;) 
 

Uważam, że kubków nigdy za wiele :P Tak więc do mojej kolekcji dołączył taki piękny kubek z przykrywką :D 

No...skoro jesteśmy w temacie kubków...zobaczcie jakie cudeńka znalazłam na stronie Gamiss:

Kubek 1- KLIK


Kubek 2- KLIK

Moją uwagę przyciągnęły także poszewki na poduszki: 

Poszewka 1- KLIK  

Poszewka 2- KLIK

Na stronie Gamiss znajdziecie także całe mnóstwo fajnych ubrań. 
Mi spodobały się między innymi te bluzy. 

Bluza 1- KLIK  

Bluza 2- KLIK
 
 Oczywiście będę wdzięczna jeżeli poklikacie w linki :D

Wpadło wam coś w oko?
Kupiłyście ostatnio coś ciekawego? 

Na dziś to tyle.
Trzymajcie się i do następnego :*** 

Garść informacji i nie tylko.. :)

Hej :D 


Ojjjj...dawno mnie tu nie było. Wybaczcie :P Strasznie tęskniłam za blogiem i za wami....wytłumaczyć się mogę jedynie brakiem czasu. Po pracy wracałam ostatnio tak zmęczona, że sił brakowało nawet by odpalić laptopa. Powolutku wszystko ogarniam i dziś przychodzę do was z takim szybkim i krótkim postem. 

Mam całą masę postów, które niedługo zacznę publikować....ale wszystko w swoim czasie. 
Chciałam wam pokazać  kilka ciekawych rzeczy, które przyciągnęły moje oko na stronie Zaful.

Zacznę od sweterków....mam na ich punkcie totalna obsesję :P Zgromadziłam już kilka niezłych perełek. Na Zaful znalazłam kilka ciekawych propozycji: 

Sweterek nr 1- KLIK


Sweterek nr 2- KLIK


Sweterek nr 3- KLIK


Moją uwagę przyciągnęły także akcesoria i dodatki. Ciepłe szale to dla mnie podstawa. Na Zaful mamy całkiem spory wybór. Ja bardzo lubię duże,miękkie szale, więc to właśnie takich szukam. Uważam, że tego typu dodatków nigdy za wiele :P 

Szal nr 1- KLIK


Szal nr 2- KLIK


Skoro o dodatkach mowa....to nie mogłam przejść obojętnie obok ślicznych pędzelków :D  

Zestaw 1- KLIK


Zestaw 2- KLIK 




Na stronie Zaful znajdziecie oczywiście całe mnóstwo bardzo fajnych i ciekawych rzeczy :D 
Wpadło wam już coś w oko?

Będzie mi bardzo miło, jeżeli poklikacie w linki :D Z góry dziękuję :D

I na koniec....obiecuję, że od teraz będę pojawiała się na blogu częściej :D

Na dziś to tyle. 
Trzymajcie się i do następnego :***

Raj na ziemi :)

Hej :D 


Dziś chciałam wam opowiedzieć o swojej przygodzie z Kliniką Anna Pikura. Pani Anna ma salony firmowe we Wrocławiu, Krakowie oraz Gdyni. Ja trafiłam właśnie do Gdyni. Kosmetyki tej marki pokochałam bez pamięci. Byłam podekscytowana swoją wyprawą. 



Na wstępie muszę powiedzieć, że salon wspaniale się prezentuje. Jest nieduży, przytulny i  kameralny. Klinika w Gdyni znajduje się przy ulicy Świętojańskiej 81. 


Atmosfera była po prostu wspaniała. Relaksacyjna muzyczka, piękne aromaty i przeurocza Pani Katarzyna, która od progu wita ciepłym uśmiechem. Zostałam ugoszczona pyszną herbatką, a potem przeszłyśmy do rozmowy. Pani Kasia ma przeogromną wiedzę. Widać, że kocha to co robi. O swoim zajęciu opowiada z prawdziwą pasją- mogłabym ją słuchać godzinami.





Pani Katarzyna oprowadziła mnie po klinice. Pokazała gabinety, w których dzieją się czary. Opowiedziała o zabiegu, który dla mnie przygotowała. I chwilę później rozpoczął się cały proces.



Ja miałam wykonany zabieg o nazwie Sophisticated Care. Jest to zabieg na twarz z możliwością rozszerzenia na szyję i dekolt. Pierwszy krok- zmycie makijażu. Pani Kasia opowiedziała mi co nieco o mojej skórze.


Całość zaczęła się od peelingu kawitacyjnego, który rewelacyjnie oczyścił cerę. Następnie Pani Kasia za pomocą sonoferezy wprowadziła kolagen AP BIO AKTIV PLUS, który dociera do głębokich warstw naszej skóry. Czułam tutaj lekkie pieczenie. Natomiast chwilę później mogłam się zrelaksować, gdyż przeszłyśmy do kolejnej części zabiegu. Masaż Glorius Touch to czysta przyjemność. Pozwala nam się odprężyć w 100%. Na sam koniec aplikowana jest maska algowa. Cudo! Ta maseczka ma niezwykłe właściwości kojące. Pięknie odżywia, koi i rozświetla buźkę. Całości towarzyszyły wspaniałe kosmetyki marki Anny Pikura. 




Po zabiegu czekał na mnie świeży, lekko schłodzony soczek. Idealne zakończenie całej przygody. Oczywiście nie obyło się bez rozmowy z Panią Kasią. Czułam się wspaniale. Byłam wypoczęta, zrelaksowana i mimo braku makijażu czułam się po prostu pięknie  :D 



Efekty po zabiegu są natychmiastowe. Skóra jest miękka, wygładzona i rozświetlona. Nie mogłam się nadziwić. Koloryt był wyrównany, zaczerwienienia poznikały. Nawilżenie było wyraźnie wyczuwalne. Pani Kasia rozwiała wszelkie moje wątpliwości i odpowiedziała na wszystkie pytania. Moim zdaniem zaufanie do drugiej osoby przy tego typu zabiegach jest bardzo ważne. Ja bez mała opowiedziałam tej Pani historię swojego życia. Ha ha ha  :D 


Wizyta z Klinice pozostanie w mojej pamięci przez długi czas. Taki relaks był mi potrzebny. Czułam się świetnie. Skóra po tym zabiegu  rewelacyjnie wygląda. Myślę, że jak tylko będę w pobliżu, to na pewno poddam się kolejnym zabiegom. Piękny wystrój, eleganckie wnętrze, świetna atmosfera i pełen profesjonalizm- to tylko kilka zalet Kliniki Anna Pikura w Gdyni. Wspomnę jeszcze o cenie. Za zabieg, który obejmuje twarz, szyję i dekolt płacimy 199 zł.




Korzystacie z takich zabiegów?
Co sądzicie o tego typu pielęgnacji?
http://annapikura.com/

Na dziś to tyle.
Trzymajcie się i do następnego :***