Zacznę od podsumowania....

Hej :D 


Dziś przychodzę do was z małym podsumowaniem. Końcówka roku była dla mnie bardzo ciężka. Wydarzyło się kilka nieprzyjemnych sytuacji. Na blogu pojawiałam się nieco rzadziej. Mój laptop niestety coraz częściej szwankował....aż w końcu tuż przed świętami całkowicie odmówił posłuszeństwa. Udało mi się na szczęście odzyskać to, na czym mi zależało (oczywiście z pomocą informatyka). Mój poprzedni laptop służył mi dzielnie przez wiele lat. Muszę wam powiedzieć, że tylko dwa razy  miałam z nim jakieś problemy. Myślę, że dałoby się go naprawić, ale jestem gotowa na nowszy model :P Także zrobiłam sobie prezent :D


No a skoro o prezentach mowa...to jak tam..Mikołaj się spisał? Ja jestem zadowolona z upominków. To tylko niektóre rzeczy:





A tutaj jeszcze część prezentów od brata...tak...to dwie świnki...taki nasz żart :P 



   
Kolejna sprawa to konto na FB...To chyba jakieś fatum...ale znowu ktoś zagarnął moje konto. Raczej już nie odzyskam dostępu do tego konta, więc póki co działam jedynie na blogu i IG. 

Nowy Rok i jestem gotowa na kolejne zmiany...a trochę się ich szykuje. Muszę wam się pochwalić- zapisałam się na kilka kursów...także wracam do nauki :P Podsumowując- rok 2017 nie był najgorszy, choć końcówka dała o sobie znać. Ogólnie- mam masę planów i jeszcze więcej marzeń do spełnienia. Będę oczywiście dążyła do ich realizacji ze wszystkich sił.

Na dziś to tyle.
Trzymajcie się i do następnego :*** 

Moja perełka :)


Hej :D

Dziś przychodzę do was z kolejnym hitem marki Anna Pikura. Tym razem mowa o kremie pod oczy Serenology. Jeśli jesteście ciekawe, jak spisał się u mnie ten produkt, to zapraszam na dalszą część notki. 



Jak dobrze wiecie- skóra wokół oczu jest bardzo delikatna. Dlatego tak ważna jest odpowiednia pielęgnacja. Stosowałam już wiele kremów pod oczy i mogę śmiało stwierdzić, że znalazłam prawdziwą perełkę.


Krem znajduje się w niewielkim, szklanym słoiczku. W środku jest 25 ml produktu. Szata graficzna prosta. Moim zdaniem całość prezentuje się bardzo przyjemnie, powiedziałabym nawet, że luksusowo.


Krem ma przyjemny i delikatny zapach. Świetnie się rozprowadza i szybko wchłania. Warto zaznaczyć, że jest też niesamowicie wydajny. Stosuję go już dłuższy czas, a ubytek jest minimalny. Odpowiednio dobrane składniki pielęgnują skórę wokół oczu. 



Skóra jest zregenerowana, nawilżona i wygładzona. Efekty były widoczne bardzo szybko. Skóra jest jędrna i sprężysta. Cienie i oznaki zmęczenia zostały zniwelowane. Drobne zmarszczki zostały spłycone. Ja jestem po prostu oczarowana. Skóra wygląda na wypoczętą i promienną. 


Dla mnie ten krem to mistrzostwo. Kondycja skóry wokół oczu jest zdecydowanie lepsza. Krem należy przechowywać w lodówce. To sprawia, że używanie go jest jeszcze bardziej przyjemne. Jak dotąd nie spotkałam się z kremem pod oczy, który w tak krótkim czasie zdziałałby takie cuda! Cena produktu- 300 zł. Krem wystarczy na ponad 6 miesięcy. Warto zapisać się do newslettera. Będziecie dostawały najświeższe informacje o promocjach. A skoro o tym mowa...to w tym momencie krem Serenology oraz hydrolat AP Mist Rosarium można kupić za 209 zł zamiast 350zł.


http://sklep.annapikura.com/index.php
Stosujecie kremy pod oczy? Macie jakiegoś ulubieńca?  
Serdecznie polecam wam krem Serenology

Na dziś to tyle. 
Trzymajcie się i do następnego :*** 

Ekologicznie :)

Hej :D 


Jak wam mija dzisiejszy dzień? U mnie praca, praca i jeszcze raz praca. Mamy teraz bardzo gorący okres. No, ale dziś nie o tym. Dziś przychodzę z Darem od natury :) 


W sklepie znajdziemy całe mnóstwo pysznych i zdrowych produktów. Co ważne- sklep wspiera Polskich producentów, którzy wierni są tradycji. Dla mnie rewelacja. W jednym miejscu mam wszystko, co lubię :D Czego chcieć więcej?

Miałam okazję wypróbować kilka produktów do picia. Mnie osobiście zachwycił napój z mięty. Moja mama natomiast oszalała na punkcie soku pomidorowego
 
  
Buteleczka i szata graficzna przyjemna dla oka. Napój był pyszny, lekko orzeźwiający. Bardzo mi smakował i z pewnością jeszcze nie raz po niego sięgnę. W środku widoczne są listki mięty. Dla mnie super sprawa. 
 

Soki pomidorowe- to smaki mojej mamy. Warto też zaznaczyć, że ten sok różnił się konsystencją i kolorem od soków, które do tej pory piła. 
 

Sok jest tłoczony, a nie przecierany. Moja mama jest nim zachwycona. Stwierdziła nawet, że jest to jeden z lepszych soków, jakie piła...a uwierzcie- jeśli chodzi o soki pomidorowe..to moja mama jest ekspertem :P 
 

Tutaj mam coś, czego wcześniej nigdy nie próbowałam. Kłącze tataraku to dla mnie totalna nowość. 
Tatarak ma wiele właściwości, między innymi: przeciwzapalne, rozkurczowe, moczopędne, uspokajające, a nawet przeciwbólowe.
 

Kłącze tataraku można stosować wewnętrznie, jak i zewnętrznie. Tatarak charakteryzuje się nieco gorzkawym smakiem. Jeśli chodzi o stosowanie zewnętrzne- a ja na takim właśnie się skupiłam- można go stosować jako płukankę na włosy. Dzięki temu włosy nabierają zdrowego blasku i elastyczności. Przynosi też ulgę przy różnego rodzaju infekcjach jamy ustnej.


Te makarony już od dawna królują w naszej kuchni. Są pyszne. Rewelacyjnie komponują się z warzywami. Ja właśnie takie połączenie preferuję najbardziej. Makaron razowy żytni na długi czas zaspokaja głód. Skład jest prosty, pozbawiony wszelkich ulepszaczy. Dla mnie bomba  :D

I na koniec coś, co używam do praktycznie każdego śniadania- mowa oczywiście o kaszy i płatkach owsianych. Dla mnie to podstawa. Jak wiecie ja zazwyczaj do owsianki dodaję jeszcze łyżeczkę budyniu. Lepiej dnia nie można rozpocząć :D  


Taki posiłek na długo zaspokaja głód. Energia jest na wysokim poziomie. Do tego jest to szybka i pożywna opcja. Zwłaszcza w zimowe poranki- miseczka ciepłej owsianki stawia na nogi :D Owsianka ma to do siebie, że może nie wygląda najlepiej...ale w smaku jest rewelacyjna :D Pycha :D
 


Jeśli nie znacie sklepu Dar od natury, to koniecznie musicie tam zajrzeć. Jeśli szukacie dobrego sklepu ze zdrową żywnością- to ta opcja jest dla was. Szeroki asortyment, świetna jakość produktów i zachęcające ceny :D Zapraszam do sklepu- KLIK :D

https://darodnatury.pl/

Na dziś to tyle. 
Trzymajcie się i do następnego :*** 

Portfel z niespodzianką :)

Hej :D 


Dziś chciałam wam opowiedzieć kilka słów o bardzo fajnym produkcie marki Jaguar. Ja zdecydowałam się na portfel z wbudowanym powerbankiem, choć oczywiście w ofercie firmy znajduje się całkiem sporo innych, bardzo ciekawych rzeczy.


Portfel zapakowany jest w kartonowe pudełko. W środku znajduje się instrukcja. Obsługa jest niezwykle miła i profesjonalna.


Portfel jest bardzo ładnie wykonany. Jest solidny i dopracowany w każdym szczególe. Jest na tyle uniwersalny, że przypadnie do gustu zarówno kobietom, jak i mężczyznom. Z boku mamy doczepiany pasek. Zamek działa jak należy. Nic się nie zacina. Dodatkowym atutem jest możliwość personalizacji...z której jak widać..ja skorzystałam :D Tłoczenie jest bardzo ładne, delikatne. Mnie osobiście bardzo się podoba. 

Portfel jest dość duży. Mieści się w nim dosłownie wszystko. Mamy tutaj przegródki, kieszonki, miejsce na coś do pisania...ale to nie koniec...bo w tym portfelu mamy coś jeszcze :P 



Mamy tutaj wbudowany bardzo dobry i porządny powerbank. Kabelek ma dwie końcówki, także naładujemy każdy telefon, czy tablet. Z boku mamy specjalne miejsce na telefon.



Gumowe opaski zabezpieczają nasz telefon przed przemieszczaniem. Dzięki nim mamy pewność, że nasz telefon pozostanie na swoim miejscu przez cały czas. Tym powerbankiem naładujemy nasze urządzenie do pełna do 3 razy. 

Samo uruchomienie powerbanku jest bardzo proste. Z tyłu znajduje się specjalny przycisk oraz diody. Do portfela dołączony został także dodatkowy kabel, dzięki któremu naładujemy baterię. 



Jestem bardzo zadowolona z tego produktu. Sprawdza się w podróży. Powerbank i portfel w jednym- dla mnie to świetne rozwiązanie. Portfel jest niezwykle pojemny i funkcjonalny. Pomieści całe mnóstwo dokumentów..o pieniążkach nie wspomnę  :P Wykonany jest z ekoskórki. Jest to bardzo przydatna rzecz, którą dodatkowo możemy spersonalizować :D Jakość wykonania jest na bardzo wysokim poziomie. Krótko mówiąc- rewelacja :D


Firma Jaguar w swojej ofercie ma całkiem sporo innych, równie ciekawych produktów. Warto odwiedzić stronę firmy :)
 
Co sądzicie o takich produktach?
Znacie markę Jaguar?

http://jaguargift.com/

Na dziś to tyle.
Trzymajcie się i do następnego :*** 

Prawdziwa gwiazda :)

Hej :D 


Dziś przychodzę do was z bardzo ciekawy produktem marki Anna Pikura

Wiadomo, że z wiekiem skóra traci pewne właściwości. Pojawiają się drobne zmarszczki, bruzdy. Skóra nie jest już tak gładka i elastyczna. Na szczęście ze wszystkim można sobie poradzić.


Hyaluronist to kwas hialuronowy w czystej postaci. Opakowanie prezentuje się bardzo ekskluzywnie. W kartoniku znajduje się wykonany z ciemnego szkła słoiczek. Szata graficzna jest prosta i minimalistyczna. 


W słoiczku znajduje się 30 ml produktu. Krem ma bardzo ciekawą, żelową konsystencję. Jest bezbarwny, nie ma zapachu. Chwilę po nałożeniu- lekko się klei. Na szczęście krem szybko się wchłania i nie pozostawia filmu. Produkt jest też niesamowicie wydajny. Już niewielka ilość pokrywa całą twarz. Krem możemy stosować także na szyję i dekolt. 



Krem przechowuję w lodówce. Używam go regularnie. Nakładam na oczyszczoną skórę. Dla wzmocnienia efektu- skórę zwilżam mgiełką, o której pisałam tutaj: KLIK 



Efekty przeszły moje oczekiwania. Skóra wygląda młodziej. Jest odżywiona, nawilżona i promienna. Elastyczność znacząco się poprawiła. Skóra jest przyjemna w dotyku, wygładzona. Tak jak wspomniałam na początku- krem jest bardzo wydajny. Stosuję go dwa razy dziennie, nakładam na twarz, szyję i dekolt- a uwierzcie mi ubytek produktu jest niewielki. 


Kosmetyk rewelacyjnie sprawdza się w mojej codziennej pielęgnacji. Jestem mile zaskoczona i oczywiście zamierzam kontynuować kurację  :D Ja z nawilżeniem do niedawna miałam bardzo duże problemy. Znalazłam w końcu takie produkty, na które moja skóra właściwie reaguje. Kosmetyki tej marki coraz bardziej podbijają moje serce :D 

http://annapikura.com/

Stosujecie kwas hialuronowy?
Znacie markę Anna Pikura? Jeżeli ostatnio czytałyście Wysokie Obcasy, to na pewno zwróciłyście uwagę na publikację o marce Anna Pikura :D

Na dziś to tyle. 
Trzymajcie się i do następnego :***

Nowinki :)

Hej :D 


Dziś chciałam wam pokazać kilka moich nowości. Mam tutaj garstkę prezentów imieninowych, troszkę zakupów oraz rzeczy, które wpadły mi w oko :)

Zacznę od zakupów. Natrafiłam na kilka fajnych promocji. W aptece na wyprzedaży upolowałam balsam Cetaphil za uwaga: 5 zł.


W sklepie z bielizną dokupiłam ozdobne ramiączka. Koszt- ok 10 zł.
 

W sklepie Lokah kupiłam 2 komplety przypinek. Komplet kosztował 5 zł.
 

W Biedronce na promocji kup 2 zapłać za 1 zdecydowałam się na płyn do kąpieli oraz sól.
 


 W Home&You na promocji druga rzecz za 10 zł zdecydowałam się na kilka świec...



Pokażę wam jeszcze prezenciki. Do mojej kolekcji wpadła kolejna świeczka. Wygląda i pachnie po prostu cudownie. 
 

 Taki przyjemniaczek od niedawna zajmuje honorowe miejsce na moim łóżku ;) 
 

Uważam, że kubków nigdy za wiele :P Tak więc do mojej kolekcji dołączył taki piękny kubek z przykrywką :D 

No...skoro jesteśmy w temacie kubków...zobaczcie jakie cudeńka znalazłam na stronie Gamiss:

Kubek 1- KLIK


Kubek 2- KLIK

Moją uwagę przyciągnęły także poszewki na poduszki: 

Poszewka 1- KLIK  

Poszewka 2- KLIK

Na stronie Gamiss znajdziecie także całe mnóstwo fajnych ubrań. 
Mi spodobały się między innymi te bluzy. 

Bluza 1- KLIK  

Bluza 2- KLIK
 
 Oczywiście będę wdzięczna jeżeli poklikacie w linki :D

Wpadło wam coś w oko?
Kupiłyście ostatnio coś ciekawego? 

Na dziś to tyle.
Trzymajcie się i do następnego :***