Czym jest autohipnoza?

Hej :D


Dziś chciałam wam opowiedzieć o całkiem ciekawej książce. Na okładce znajduje się mężczyzna z nietypową fryzurą. Jednak to nie on przyciągnął mój wzrok. To raczej tytuł zachęcił mnie do zapoznania się z treścią tej książki. 


Książka została podzielona na 20 rozdziałów. Wydana jest prosto, przejrzyście. Ja bardzo lubię tego typu książki, więc z chęcią zabrałam się za czytanie. Jeśli interesujecie się autohipnozą, to zapraszam na dalszą część recenzji. 



Z tej książki dowiemy się czym dokładnie jest autohipnoza i w jaki sposób możemy ją wykorzystać. Autor zdradzi nam pewne tajemnice. Opowiada nam jak sprawić, by nasze życie było łatwe i przyjemne.



Sugestia, emocje i podświadomość- to bardzo ważne pojęcia, które nie raz zostały wykorzystane w tej książce. Jan Becker opowiada nam jak w bezpieczny sposób wykorzystać autohipnozę. Zdradza jak łatwo możemy panować nad emocjami. Musimy pamiętać, że to właśnie my tworzymy swoją rzeczywistość.



Nauka panowania nad emocjami jest bardzo przydatna. Zyskujemy pełną świadomość oraz kontrolę nad tym, co się akurat dzieje w naszym życiu. Głównym zadaniem autohipnozy jest zmiana naszej podświadomości. Bardzo ważne jest to, abyśmy byli zrelaksowani, rozluźnieni. Autohipnoza będzie też bardziej skuteczna, jeżeli będziemy wykonywać ją w samotności.



Autohipnoza może być pomocna w wielu sferach naszego życia. Dobrze jest ją stosować w stanach zmęczenia, w sytuacjach dużego stresu i napięcia. Wpływa pozytywnie nie tylko na ciało, ale i na umysł. 



Książka pomaga nam w poznaniu samego siebie i w rozwoju własnej podświadomości. Dzięki niej możemy pokonywać niedogodności losu. Myślę, że szybciej i łatwiej będziemy mogli przyswajać nowe informacje. Co ważne- nauczymy się panować nad emocjami, stresem i adrenaliną. Autor książki uczy nas jak utrzymywać tak ważną w naszym życiu równowagę. 



Moim zdaniem książka jest bardzo ciekawa i warto ją przeczytać. Jan Becker w bardzo przyjemny i przyswajalny sposób przedstawia autohipnozę. Książka wzbogacona jest w przeróżne ćwiczenia. Tak jak wspominała wcześniej- ja bardzo lubię książki o takiej tematyce i lubię po nie sięgać. 

http://www.studioastro.pl/


A co wy uważacie o takich książkach?
Co ciekawego ostatnio czytałyście?

Na dziś ty tyle. 
Trzymajcie się i do następnego :*** 

Cukiereczki :)

Hej :D 


Jak wam dzień mija? Pogoda dopisuje- nic tylko korzystać. Dziś przychodzę do was z cukiereczkami od Bell :D 

Te piękne róże po prostu podbiły moje serce. Prezentują się wspaniale. Ja mam trzy odcienie do swojej dyspozycji i muszę powiedzieć, że w każdym czuję się rewelacyjnie. 


Róż jest nieodłącznym elementem mojego codziennego makijażu. Tym chętniej zabrałam się za testowanie tych cukiereczków. Róże Bell są miękkie, satynowe. Mają piękne tłoczenie. Oto moje numerki: 01- Cashmere Coral, 03- Silk Peach, 04- Satin Pink. 


Aplikacja jest bardzo wygodna. Róże są napigmentowane. Dają piękne, satynowe wykończenie. Kolorki trafiają w moje gusta w 100% :D Cudowne, prawda?



Efekt jest subtelny, bardzo naturalny. Róże bardzo długo utrzymują się na twarzy. Buzia wygląda na zdrową i wymodelowaną. Makijaż przy użyciu tych kosmetyków wygląda bardzo kobieco. 


Ja jestem nimi zauroczona. Cena również zachęca do zakupu. Nie osypują się, są bardzo wydajne. Opakowania są wytrzymałe. Ja...jak wiecie mam złote ręce :P Kilka razy przez przypadek upuściłam róż na podłogę. Całe szczęście, że zarówno opakowanie, jak i zawartość przetrwały wszystko :D Uważam, że warto się nimi zainteresować. Serdecznie wam je polecam :D


Jak wam się podobają te kolorki?
Sięgacie po róż przy waszym codziennym makijażu?
 
http://bell.com.pl/

Na dziś to tyle. 
Trzymajcie się i do następnego :*** 

Małych zakupów ciąg dalszy... :)

Hej :D 


Jak wam weekend minął? U mnie całkiem ok. Pogoda może nie za bardzo dopisywała, ale z drugiej strony tragedii nie było. Może przejdę jednak do sedna sprawy...czyli do zakupów :D

Zacznę od ciuszków. Kupiłam sobie koszulkę za niecałe 20 zł.


Spodobała mi się też bardzo zwiewna koszula z rękawem 3/4 w serduszka. Zapłaciłam za nią 25 zł.


Nie mogłam też przejść obojętnie obok spodni w kropeczki za 35 zł. 
 

W Rossmannie skorzystałam z promocji 2+2. Jestem zadowolona z tego, co kupiłam: 


Bardzo mi przypadła do gustu ta seria firmy Perfecta. 
 

Moja glinka już mi się kończyła, więc trzeba było porozglądać się za nową. Wybór padł na Loreal.


 Z tego płynu jestem zadowolona, więc postanowiłam sięgnąć po drugą butelkę. 

Do tego kupiłam jeszcze tusz Max Factor za około 30 zł.



Na promocji kupiłam jeszcze odżywkę Radical. Kosztowała niecałe 12 zł.
 

Zdecydowałam się jeszcze na całkiem przyjemny zapach. Był na promocji i zapłaciłam za niego około 25 zł.

 
Oczywiście nie mogłam przejść obojętnie obok wychwalanych przez wszystkich krówek. Muszę powiedzieć, że rzeczywiście są pyszne :D 
 

W Netto kupiłam maszynę do robienia smoothie. Zapłaciłam za nią około 40 zł.



W Lidlu oprócz zakupów spożywczych- do mojego koszyka trafiły kolorowe i przyciągające wzrok kosmetyki. Niestety cen nie pamiętam.



W Jysku jakiś czas temu trafiłam na fajną promocję- nie wiem, czy kojarzycie niebieskie torby. Wszystko, co mieściło się do niebieskiej torby było obniżone o 15%. Do tego miałam jeszcze jakiś kupon, więc za moje zakupy zapłaciłam grosze :D 

Kupiłam nowe biurko, więc potrzebowałam jeszcze taki organizer. 


Ta piękna pościel od dawna mnie kusiła :D Także nie mogłam się dłużej opierać. 
 

Pojechałam zupełnie po coś innego. Miałam na oku ramki, ale wszystkie były lekko pęknięte...albo zadrapane, więc koniec końców zdecydowałam się na takie lustrzane obrazy.
 

Z koleżanką weszłam do sklepu dla dzieci. Myślałam, że tam mój portfel będzie bezpieczny. Myliłam się. Spójrzcie co znalazłam:


To cudeńko kosztowało około 20 zł. Ha ha :D Pozostawię to bez komentarza :P

A jak tam u was?
Jakieś ciekawe zakupy ostatnio poczyniłyście?

Na dziś to tyle.
Trzymajcie się i do następnego :***  

Na czysto :)

Hej :D 


Ostatnio dołączyłam do grona ambasadorów Everydayme. Paczka dotarła do mnie bardzo szybko...więc jedyne co mi pozostało...to testy :) 



Jak już widzicie na zdjęciach- wzięłam udział w projekcie Vizir 3in1. W paczce ambasadora znalazłam 1 opakowanie kapsułek do prania Vizir Alpine Fresh, 20 pojedynczych opakowań z kapsułką Vizir. Dodatkowo oczywiście dołączono przewodnik po projekcie i mnóstwo ulotek.



Kapsułki Vizir pięknie pachną. Zapach jest mocny, ale niezwykle przyjemny, świeży. Bardzo mi się podoba i długo się utrzymuje. Kapsułka jest tak zaprojektowana, by rozpuszczała się podczas prania.



Jedna kapsułka wypierze do czysta 5 kg prania. Jestem bardzo zadowolona z ich działania. Są bardzo łatwe w użyciu. Nie musimy martwić się o to, że coś rozlejemy...albo, że musimy odmierzyć odpowiednią dozę. Wrzucamy kapsułkę do pralki i gotowe :D



W takim plastikowym opakowaniu znajduje się 17 sztuk kapsułek. Dostępne są trzy warianty zapachowe: Alpine Fresh, Sensitive i Touch of Lenor Freshness. Opakowanie ma szczelne zamknięcie. Kapsułki bez problemu poradziły sobie z plamami, do tego nadały praniu piękny zapach.


Kapsułki wspaniale się u nas sprawdziły. Uważam, że są godne polecenia. Mają potrójne działanie, a co za tym idzie pranie z tymi kapsułkami jest wyjątkowo proste i przyjemne :D Moja rodzinka i znajomi również mogli sobie wypróbować ich moc. Muszę powiedzieć, że kapsułki zebrały same pozytywne opinie :D 



Znacie kapsułki Vizir?
Jak u was sprawdzają się takie wynalazki?

Na dziś to tyle.
Trzymajcie się i do następnego :***

Piękna z Bell :)

Hej :D 


Jakiś czas temu pokazałam wam moje zakupy z Rossmanna. Wspomniałam tam, że nie kupiłam zbyt wiele, bo firma Bell sprawiła mi cudowną przesyłkę. Paczka niespodzianka dotarła do mnie jeszcze przed świętami....a ja wciąż jestem pod ogromnym wrażeniem. Spójrzcie jakie wspaniałe kosmetyki do mnie dotarły. Wszystko było świetnie zapakowane:


Postaram się pokazać jak najwięcej. Recenzje poszczególnych produktów zobaczycie już niedługo. W czarnym pudełku znajdowały się kosmetyki z serii Bell HYPOAllergenic. 


Powiem wam, że dawno nie miałam już kosmetyków firmy Bell. Także byłam bardzo ciekawa jak się będą spisywały te produkty. 


Do swojej dyspozycji mam między innymi podkłady w sztyfcie, pudry, cienie, primer, bazę.





W paczce znalazłam coś co uwielbiam, czyli matowy bronzer oraz ciekawy rozświetlacz.


W białym pudełku ukryte były kolejne kosmetyki. Pewnie wiecie, że w Biedronce niedawno pojawiła się nowa kolekcja Bell.



Znalazłam tu całe mnóstwo pięknych lakierów do paznokci, a także trójfazowe olejki do pielęgnacji skórek. Oprócz tego w kartoniku znajdowały się między innymi linery, pięknie wyglądający puder.



Te róże mnie po prostu zauroczyły. Mają przepiękne odcienie i uważam, że każdy z nich pięknie wygląda na policzkach :D 


I oczywiście moja ogromna słabość.....czyli piękne pomadki :D Co tu dużo mówić- wymarzone kolory i świetna formuła sprawiają, że nie rozstaję się z tymi kosmetykami :D 
 


Ja jestem po prostu zdumiona ilością niesamowitych kosmetyków. Niedługo pojawią się recenzje niektórych produktów :D Może macie jakieś sugestie od czego powinnam zacząć?

http://bell.com.pl/

Znacie kosmetyki marki Bell?
Co sądzicie o produktach tej firmy?

Na dziś to tyle.
Trzymajcie się i do następnego :***