Zakupy! :)

Nie mogę uwierzyć....czas tak szybko zleciał. Jeszcze trochę i wracam na uczelnię ;/ Na poprawę humoru nie ma nic lepszego niż zakupy :) 

Dziś byłam w DecoShop (czy jakoś tak). Zamykają swój sklep i mają wyprzedaże :)
W zasadzie dużo już tam nie zostało, ale oczywiście i tak udało mi się dorwać małe co nieco :) Nie miałam dużo czasu- 15 minut, ale to starczyło :P 

A oto i moje zakupy- wszystko na - 60%, więc zapłaciłam za to grosze....



Ok, to teraz po kolei :)




Wiecie już o mojej miłości do świeczek...więc jako pierwsze w moje ręce wpadły świeczniki. Każdy z tych zestawów kosztował 4 zł. Były tam dołączone po 2 zwykłe podgrzewacze.



Serduszko z wikliny na długiej wstążce :) Już oczywiście zawieszone....mam lekki bałagan, więc pokazuję  to w ten sposób :P 



To było przecenianie wielokrotnie, końcowa cena powaliła 3 zł  :)





Ozdobne talerzyki- mały 3 zł, a duże były po 5.




Wiem, że już po świętach dawno...ale jak tu im się oprzeć ? Każda z nich była po 40 gr :)



Nie wiem jak to fachowo się nazywa, ale mi się przydają takie rzeczy :) Za oba woreczki zapłaciłam około 5 zł :)

A to..... to postaram się pokazać wam jutro....
Moje ostatnie zdobycze z SH :D Troszkę się tego nazbierało :P 






Na zakończenie kilka słów o kremie....

Jakiś czas temu otrzymałam też do testowania krem:



Szczerze mówiąc przestraszyłam się tej daty....pewnie większość z was o tym słyszała, więc już nie będę się na ten temat rozwodzić. 

Tak czy inaczej testerki miały 14 dni na wypróbowanie tego kremu. Ja użyłam go raz, bo nie sprawdziłam daty...poza tym krem jest przeznaczony do nieco dojrzalszej cery. 

Moja mama zaryzykowała. Przetestowała ten krem. A oto jej opinia:

Krem na szczęście jej nie uczulił, nie podrażnił. Jeśli chodzi o zapach, no cóż- ciężko go określić...
Krem ma jasny kolor, konsystencja zbita.



Jeśli chodzi o efekty, to mama zauważyła lekkie wygładzenie. Krem się szybko wchłania i nie pozostawia tłustego filmu. Pompka pozwala na wyciśnięcie odpowiedniej ilości kosmetyku. Nie zacina się, ani nic z tych rzeczy. Do tego pompka to bardziej higieniczne stosowanie produktu- co jest dużym plusem. Produkt nie jest duży i dość szybko znika z opakowania...choć nie udało nam się go całego zużyć, a dalej ryzykować nie zamierzamy....

Więcej przemyśleń co do kremu niestety nie mamy...no ale termin przydatności krótki, termin testowania krótki...to i recenzja krótka... 

Szkoda, że wyszło tak, jak wyszło z tym kremem, bo zapowiadał się całkiem nieźle....

Teraz lecę dalej :P Muszę iść w kilka miejsc...ale taki mi się nie chce na to zimno wychodzić ;/ Czy was też tak zasypało? U mnie zima na całego...
Dobra, trzymajcie się i do następnego :***

14 komentarzy:

  1. Mnie też zasypało i sypie dalej ! :(
    Cudowne są te talerzyki , sama ma podobne w pokoju z wysypanymi na nie kamyczkami znalezionymi na plaży i świeczuszkami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już też z nimi coś zaczynam kombinować :P Widziałam w tym sklepie jeszcze inne i nie wiem, czy się po nie jeszcze nie wybiorę :P

      Usuń
  2. uuuu ja tez chce na zakupy!!! http://loollagold.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. tez bym sie wybrala na zakupy chetnie

    OdpowiedzUsuń
  4. ale cudeńka....

    Pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion

    :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładne te rzeczy upolowałaś:))

    OdpowiedzUsuń