Orientalnie.....

Hej :)


Jak wam mija niedziela? Ja dziś nigdzie się nie wybieram, siedzę w ciepłym domku i....walczę z przeziębieniem.... ;/


Chciałam wam troszkę opowiedzieć o pewnym kosmetyku, który miałam okazję przetestować  :)
Olejek stosuję już od dłuższego czasu i chcę się z wami podzielić moją opinią na jego temat :)

Mowa o olejku orientalnym z imbirem firmy Femi:

http://www.femi.pl/



A oto i on:




Opakowanie :

To bardzo prosta, schludna buteleczka. Opakowanie jest całkiem solidne. Produkt wyposażony jest w pompkę z blokadą- świetnie się sprawdza przy tego typu kosmetykach.


Z tyłu- na etykiecie zawarte są wszelkie informacje o olejku. W butelce znajduję się 200 ml produktu.


Zapach i konsystencja:


Zapach jest dość mocny. Nie jest na szczęście drażniący, czy nieprzyjemny... choć na pewno nie każdemu się spodoba. Szczerze mówiąc, gdy pierwszy raz nakładałam ten olejek byłam zaskoczona intensywnością zapachu. Podczas kolejnych aplikacji nie robił już na mnie takiego wrażenia. Można się do niego przyzwyczaić, a nawet polubić :D Przewodnią nutą zapachową jest właśnie imbir. Dość długo utrzymuje się na ciele.

Konsystencja typowo olejowa- o lekko żółtawym zabarwieniu.



Moja opinia:

Uwielbiam olejki. Wiedziałam, że i z tym bardzo się polubię  :) Olejek można wykorzystywać do codziennej pielęgnacji ciała, a także do masażu :) Stosowałam go zwłaszcza na tych partiach ciała, na których niestety widoczny był cellulit. Nakłada się go bardzo przyjemnie, jak na olejek dość szybko się wchłania, a do tego daje poczucie przyjemnego ciepła.

Olejek sprawił, że moja skóra jest bardzo przyjemna w dotyku, a w miejscach problematycznych, stała się wygładzona, jędrna i elastyczna.



Kolejnym plusem jest mega nawilżenie. Gołym okiem widać, że skóra odżywiona. Co tu dużo mówić- jest w bardzo dobrej kondycji. Masaż z użyciem tego produktu to prawdziwa przyjemność. Orientalne zapachy i przyjemne ciepło wpływają relaksująco.

Do tego wszystkiego produkt jest też bardzo wydajny. Nie wywołał u mnie podrażnień. Za to wpływa regenerująco na skórę. W okresie jesienno- zimowym mam problem z suchą skórą. Ten olejek bardzo szybko sobie z tym poradził. Ja jestem bardzo zadowolona z jego działania. Bardzo mi pomógł, a wiem, że to jeszcze nie koniec :) Zostało mi go jeszcze całkiem sporo, więc nadal będę nacierała nim ciało :P


Więcej o tym produkcie możecie przeczytać TU
Zapraszam też na stronę firmy, znajduje się tam sporo ciekawych produktów- KLIK

Słyszałyście o tym olejku? A może same go testowałyście?

Na koniec chciałam wam pokazać, co ujrzałam zaraz po przebudzeniu:


Ok, na dziś to tyle.
Trzymajcie się i do następnego :***

15 komentarzy:

  1. on jest do ciała? czy twarzy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten olejek jest przeznaczony do pielęgnacji ciała (zwłaszcza tych partii, na których występuje cellulit)

      Usuń
  2. Moje zainteresowanie olejkami jest coraz większe, dzięki Twojemu postowi poznałam kolejny, który bym chciała osobiście wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. He he :) Bardzo się cieszę i polecam na przyszłość :)

      Usuń
  3. ja też uwielbiam olejki :)
    Wygląda ciekawie, no i Ty też kusisz nim :)

    OdpowiedzUsuń
  4. też mam jeden olejek i od czasu do czasu lubię go używać. Oczywiście zaraz po kąpieli na mokrą jeszcze skórę ;) Mój zapach olejku też jest specyficzny ale z czasem staje się przyjemny ;) a poza tym bardzo długo się utrzymuje na skórze czuje go jeszcze rano a kiedy wieczorem kładę się spać to cała piżama pachnie ;)
    Taki widok rano BOSKI ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. śliczne niebo <3
    // klikniesz na moim blogu w baner tideshe? to dla mnie ważne <3

    OdpowiedzUsuń
  6. kurde, muszę pomyśleć nad takim olejkiem bo przekonałaś mnie swoją opinią :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja miałam od Femi jeden z olejków do ciała i pachniał przecudownie...

    OdpowiedzUsuń
  8. ostatnio polubiłam kosmetyki o imbirowym aromacie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. interesujacy produkt ;))
    kto wie, moze sama go wypróbuję;)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja niestety też jestem przeziębiona, boli mnie gardło i zatoki. uwielbiam kosmetyki femi

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten olejek musi być cudowny! :))
    Mam peeling tej marki i również jestem bardzo zadowolona z niego :)

    OdpowiedzUsuń