Jestem :)

Siemano wszystkim :) Troszkę czasu mnie nie było, ale ten tydzień był dla mnie strasznie cięzki, długi i mega pracowity. Marzyłam o tym, by doba miała więcej godzin albo o lepszej opcji- by ten tydzień się skończył :) Jakoś dotrwałam i mam nadzieję, że przyszły tydzień bedzie troszkę bardziej spokojny.... W zasadzie nie miałam za dużo czasu wolnego...choć oczywiście udało mi się kilka razy wyskoczyć na zakupy :)

Jestem z tych zakupów bardzo zadowolona i zobaczycie je przy najbliższej okazji....teraz mam w domu przemeblowanie. Wiecie- wszystko pochowane w kartonach, przestawione i nie wiem gdzie co jest. 

Tak, czy inaczej- mam chwilę czasu wolnego i mogę w końcu coś tu naskrobać. 
Jako, że zdjęć nie mam- korzystam z dobroci sieci :) 

No to jedziemy. Dziś o kilku rzeczach, których już na pewno nigdy więcej nie kupię.

Wiecie jak bardzo lubię produkty do włosów. Po tym jak kupiłam sobie ten spray nabłyszczający nivea diamond gloss, którym byłam zachwycona, uznałam, że z chęcią sięgnę również po szampon z tej serii. 

Oooooo...to było straszne. Szampon ma ładny i delikatny zapach, a do tego cena też nie jest wygórowana i na tym jego zalety się kończą.... Zaraz po umyciu włosy wydawały mi się bardzo ciężkie i oklapnięte. Nie zraziło mnie to jednak i przeszłam do suszenia..... Uwierzcie mi- włosy były okropnie przetłuszczone i wyglądały jakbym ich od wieków nie myła. Owszem błyszczenie było...ale nie o takie mi chodziło.... Do tego doszedł łupież, z którym nigdy wcześniej nie miałam problemów. Niestety nie miałam wyjścia i włosy musiałam myć drugi raz- oczywiście już innym szamponem. Jeśli chodzi o łupież- pozbyłam się na szczęście równie szybko, co tego szamponu.


Kolejny szampon, który również nie za bardzo przypadł mi do gustu to:

Zachęcona ceną i zapachem bez zastanowienie wrzuciłam go do koszyka. Pachnie super, do tego miał dodawać objętości ( tak, ja jeszcze wierzę w produkty, które mają dawać objętość). U mnie nie zdał egzaminu. Strasznie słabo się pienił, by bobrze umyć włosy musiałam go sporo nakładać, co oczywiście sprawiło, że szampon stał się bardzo niewydajny. Efektu uniesienia niestety nie było....a do tego bardzo cięzko szło mi rozczesywanie włosów. 





Następny szampon, który więcej u mnie nie zagości to Fructis. Pokazywałam go już dawno na blogu. Kupiony był na promocji. Zapach także ma bardzo ładny. Muszę przznać, że wystarczyła niewielka iość, by na głowie pojawiła się masa piany. Tak jak produkt wyżej, tak i ten miał dawać objętość. Uniesienia włosów nie było, a do tego pojawiło się u mnie jakieś uczulenie po tym szamponie, więc po kilku myciach po prostu go odstawiłam. 




Jeszcze jeden kosmetyk do włosów:


Wybrałam ten najsilniejszy wariant, a i tak okazał się za słaby. Mogłam nim pryskać i pryskać, a włosy i tak nie były nawet w najmniejszym stopniu utrwalone. Dlatego teraz juz nie kombinuję z lakierami i od razu wybieram Taft :)


I ostatni już produkt, którego wręcz nie mogę znieść:

Zapach tych chusteczek jest okropny, dziwny i mdły. Do tego są tak mocno nawilżone, że po przetarciu- na twarzy zostaje piana.... Zostawiają lepki film i uczucie ściągnięcia. Nie radzą sobie z demakijażem. Ja więcej się na nie nie skuszę.....


A wy? Używałyście tych kosmetyków? Co tam u was?
U mnie pogoda ostatnio była cudowana! Słonko, cieplutko- prawie jak lato :P Dziś już było troszkę gorzej. Jestem jeszcze przeziębiona lekko. Weekend mija mi okropnie szybko i już jutro znowu na uczelnię....
Nie mogę się doczekać, kiedy zobaczycie moje nowe skarby....to niestety musi jeszcze zaczekać. Może jutro też wyskoczę na jakieś zakupy...no zobaczymy :) 

No, to tyle na dziś, trzymajcie się i do następnego :***

9 komentarzy:

  1. Ten szampon z Nivea u mnie nie zdziałałam cudów a ten z Fructis bardzo polubiłam : ) Ale Volume jest lepszy : )

    OdpowiedzUsuń
  2. Stosowałam ten szampon :D I na szczęście dawał radę moim włosom ;)


    http://shutup-and-takemymoney.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. ja używam identyczny szampon z Nivea i zdecydowanie polecam ;)

    http://free-to-be-myself-forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. swietne kosmetkyki :)
    Pozdrawiam i zapraszam :*

    OdpowiedzUsuń
  5. używam tego szamponu :D lubię go :3

    OdpowiedzUsuń
  6. co do szamponu od Nivei, też go miałam i strasznie się zawiodłam! podobnie jak ty czułam , że moje włosy były ciężkie i miałam wrażenie , że pomimo umycia są bez blasku i jakby były brudne.. skusiłam się w miarę przystępną ceną i pomyślałam " Nivea to solidna firma, a co mi tam! " . no cóż... nigdy więcej go już nie użyję..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A już mylałam, że to ze mną i z moimi włosami jest coś nie tak :P Dokładnie, ja pomyślałam to samo. Tym bardziej, że spray z tej serii bardzo mi przypadł do gustu...a tu taka klapa z tym szamponem.

      Usuń
  7. nie lubię szamponów z nivea, moim włosom one zupełnie nie służą, dawno ich nie używałam, ale może spróbuję jeszcze raz :)

    OdpowiedzUsuń