Czas na zabieg :)

Hej  :D


Jak się macie? Ja nadal walczę z przeziębieniem...dziś mam luźniejszy dzień na uczelni. Mogłam dłużej pospać i na spokojnie przygotować się do działania. Przy okazji poodwiedzam sobie wasze blogi :)

Chciałam wam też przy okazji opowiedzieć o pewnym produkcie od Luxury Paris:


Zabieg podzielony jest na dwie części. W każdej saszetce znajduje się 6 ml produktu. Starczy nam to  na dwie aplikacje. Wszelkie informacje o produkcie umieszczone są z tyłu. 


Krok pierwszy polega na naniesieniu na twarz mikroemulsji złuszczającej. Kierując się zaleceniami producenta, pozostawiamy ją około 10 minut. Produkt jest dość kremowy, ma działanie peelingujące. Sprawia, że skóra jest gładka i oczyszczona. Po upływie tego czasu- spłukujemy i przechodzimy do drugiego etapu. 


Krok drugi to ultranawilżająca maseczka. Tak jak poprzednio- trzymamy ją na twarzy około 10 minut, a potem usuwamy nadmiar produktu chusteczką. Jestem bardzo zaskoczona. Maseczka rzeczywiście ma działania nawilżające. Skóra jest bardzo przyjemna w dotyku, gładka. 


Zabieg wykonałam z przyjemnością. Cera była zregenerowana, przyjemna w dotyku. Nie podrażnia i nie zapycha. Maseczka ma delikatny zapach, całkiem fajną konsystencję. Jeśli lubicie takie produkty, to zachęcam do wypróbowania zabiegu Luxury Paris. Saszetka jest wydajna i tania.

http://luxuryparis.pl/
 .

Znacie ten zabieg? 
Lubicie takie produkty w saszetkach? Co o nich sądzicie?

Na dziś to tyle.
Trzymajcie się i do następnego :***

25 komentarzy:

  1. Lubię saszetki, ale takiej jeszcze nie miałam :p
    Pozdrawiam serdecznie, mój blog/KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Też spróbuję:) Nie widziałam ich w Rossmanie, porozglądam się w innych drogeriach

    OdpowiedzUsuń
  3. Producent zaleca jej stosowanie 2 razy w tygodniu jak pamiętam bo ją poznałam, a koszt jej to około 5 zł więc przeliczając nie wychodzi to tak tanio, lepiej zainwestować np: w opakowanie glinki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy od tego, co kto lubi :) Ja glinkę znam i polubiłam- choć wiem, że nie każdemu ona podchodzi. Dlatego saszetki fajnie się sprawdzają w takich przypadkach :D

      Usuń
  4. Ostatnio preferuję złuszczanie peelingami na bazie kwasu :)) Pozdrawiam serdecznie ;*

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam jeszcze nigdy produktów Luxury Paris, choć widuję je w Biedronce :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, produkty tej firmy można dorwać w Biedronie :D

      Usuń
  6. Chętnie sięgam po takie maseczki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zarówno peelingi enzymatyczne, jak i maski nawilżające bardzo lubię i chętnie po nie sięgam, ale strasznie nie lubię wszelkiego rodzaju saszetek :( Niestety produkt nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię takie maseczki w tych malutkich próbkach ;)
    Mój blog kasiakoniakowska

    OdpowiedzUsuń
  9. ja również walczę z przeziębieniem ahh :/ jeżeli chodzi o saszetkowe maseczki to lubię, ale tych jeszcze nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy wcześniej jej nie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie przepadam za maseczkami nawilżającymi.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja dzisiaj robię sobie ten zabieg, już widzę że będę zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja właśnie siedzę z maseczką :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo lubię tego typu maseczki, muszę poszukać jej w mojej Biedrze :)

    OdpowiedzUsuń