Recenzja kremu Dermobon

Dziś przychodzę z recenzją. Jakiś czas temu dostałam do przetestowania ten oto produkt:


Opakowanie :

Jak widać to tubka o pojemności 40 ml. Mała i poręczna, zapakowana dodatkowo w kartonik.
Na tubce jest nazwa kremu oraz wizerunek Ojca Grzegorza.




Zapach:

Nie będę ściemniać- zapach ma bardzo intensywny, czuć go nawet w kartoniku. Mnie kojarzy się troszkę z maścią, typu Vick. Nie jest nie do zniesienia, a na skórze dość szybko się ulatnia. Choć faktycznie niektórym, zwłaszcza na samym początku może przeszkadzać.   


Moja opinia:

Krem jest żółtawy, tłusty i dość zbity.


Ma wiele zastosowań:




Ja jestem zadowolona, krem jest bardzo dobry. Zastosowałam go na podrażnioną skórę. Obtarłam stopy w nowych butach, ale zaczerwienienia dość szybko zniknęło. Moja mama również skorzystała z tego kremu.  Nie każdy rodzaj sztucznej biżuterii może nosić. Dostała dość silną reakcją alergiczną. Wokół szyi pojawiły się czerwone krostki, plamki. Po dwóch dniach wszystko zeszło. Najbardziej pomocny ten krem okazał się dla mojego brata.
Mój brat to nastolatek, wiadomo burza hormonów i te sprawy. O ile na twarzy tylko raz na jakiś czas wyskoczy mu pryszcz, tak na ramionach i plecach miał istną masakrę. Używał już różnych rzeczy, owszem- niektóre z nich działały...ale tylko na krótki czas, a potem trądzik wracał. Z tym kremem jest inaczej. Brat wciąż go używa i jest już znaczna poprawa. Pryszcze znikają, nawet jeśli nie używa kremu dzień w dzień. Dla niego zapach jest troszkę za bardzo intensywny, ale tak jak wspominałam na skórze bardzo szybko się ulatnia. Szybko się wchłania, zostawia skórę miłą w dotyku. Nie wysusza jej, znacznie poprawia jej kondycję. 
Choć tubka nie jest za duża- krem jest mega wydajny. 


Podsumowanie:

Krem jest bardzo dobry. Brat stwierdził, że mimo zapachu na pewno skusi się na kolejne opakowanie...a skoro on tak mówi, to produkt faktycznie musi działać. Widzimy znaczną poprawę, trądzik powoli znika, nie tworzą się nowe pryszcze, a skóra wygląda na zdrowszą. Jeśli macie problemy z trądzikiem, to myślę, że warto spróbować. Może i dla was, tak jak dla mojego brata krem okaże się rewelacyjnym rozwiązaniem problemu. 

Na koniec może jeszcze skład:



Krem drogi nie jest, więc warto spróbować. Można go zakupić TU  
A może ktoś z was miał już ten krem? Jak tak, to co o nim sądzicie? 

Ok, dziś to wszystko. Trzymajcie się i do następnego :***

7 komentarzy:

  1. Nie miałam a na podrażnienia zimą by się przydał, bo często mam przesuszone ręce aż do ran :( Taka durna skóra ma ! :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj :( Ten krem faktycznie mógłby pomóc. Ładnie natłuszcza skórę, ale nie pozostawia uczucia lepkości. Myślę, że za tą cenę warto zaryzykować :)

      Usuń
  2. Ja dostałam od nich krem, w którym na pierwszym miejscu w składzie była parafina, źle się to dla mnie skończyło ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. dzięki za recenzję ;)
    nie miałam tego produktu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajny krem - lubię ziołowe kosmetyki, więc chętnie przetestuję:)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi krem bardzo szybko i skutecznie pomaga, szczególnie teraz latem przy różnych rodzajach ukonszeń - łagodzi ból i zmniejsza zaczerwienie oraz opuchliznę...

    OdpowiedzUsuń