Hej :D
Dziś przychodzę w kolejnym deserkiem :D
Nasiona chia już na stałe zagościły w moim jadłospisie. Tym razem wykorzystałam produkty ze sklepu ze zdrową żywnością Biogo. Asortyment sklepu jest bardzo bogaty i warto tam zajrzeć :)
Składniki:
- kilka łyżek nasion chia
- kilka łyżek napoju owsiano-waniliowego
- ekologiczne wiśnie w zalewie półsłodkiej
- kilka mini kosteczek gorzkiej czekolady
Przygotowanie:
Ja nasiona chia przygotowuję zazwyczaj wieczorem, tak by miały czas zaabsorbować napój owsiano-waniliowy. Ma on bardzo przyjemny, delikatny smak. Zalewam nasiona chia lekko ponad ich poziom. Pojemniczek wkładam do lodówki. Po godzince zazwyczaj mieszam całość i ponownie umieszczam w lodówce. Rano nasionka są idealne :D Przekładam do pucharków. Na wierzch kładę kilka wisienek i dropsy gorzkiej czekolady. Dodatkowo całość można polać sokiem z wiśni. Pycha! Prosty i smaczny deserek.
Wisienki wykorzystałam między innymi do zapiekanych owsianek, czy zdrowszych wersji gofrów. Mniam :D Pasowały tam idealnie i każdy się nimi zajadał.
Lubicie deserki chia?
Co najczęściej do nich dodajecie? Ja zazwyczaj sięgam po owoce, a wy?
Na dziś to tyle.
Trzymajcie się i do następnego :***
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jem zdrowo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jem zdrowo. Pokaż wszystkie posty
Dieta z głową #1 (Amarantuski)
Hej :D
Dziś przychodzę do was z łatwym przepisem :D
Jadłyście już amarantuski? Jeśli nie, to zapraszam.
Amaratuski- jak sama nawa wskazuje zrobione są z amarantusa. Robi się je szybki i łatwo. A tak prezentują się ciacha:
Tak na prawdę można je przygotować na wiele sposobów. Ja przedstawię wam podstawową wersję. Jak widzicie mam całkiem spory zapas amaratusa ekspandowanego, więc mogę eksperymentować do woli.
Składniki:
- 2 szklanki amarantusa ekspandowanego
- 2 jajka
- 2 łyżeczki kakao
- 2 łyżeczki czegoś, co osłodzi nam ciacha (miód, syrop klonowy, ksylitol lub inne słodzidło )
Przygotowanie:
Mieszamy ze sobą wszystkie składniki. Rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni. Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia. Zwilżoną łyżka nakładamy masę i formujemy ciasteczka.
Pieczemy około 15-20 minut w 180 stopniach. I to tyle :) Oczywiście możecie dodać do takich ciastek różne bakalie, orzechy, ciemną czekoladę :) Wybór należy do was :)
Ciacha nie są za słodkie. Są bardzo syte. Nadają się oczywiście dla osób, które są na diecie.
Amarantus ekspandowany dostaniecie w sklepie ze zdrową żywnością Galeria Herbat.
Spróbujecie?
Lubicie taka ciasteczka?
Na dziś to tyle.
Trzymajcie się i do następnego :***
Dziś przychodzę do was z łatwym przepisem :D
Jadłyście już amarantuski? Jeśli nie, to zapraszam.
Amaratuski- jak sama nawa wskazuje zrobione są z amarantusa. Robi się je szybki i łatwo. A tak prezentują się ciacha:
Tak na prawdę można je przygotować na wiele sposobów. Ja przedstawię wam podstawową wersję. Jak widzicie mam całkiem spory zapas amaratusa ekspandowanego, więc mogę eksperymentować do woli.
Składniki:
- 2 szklanki amarantusa ekspandowanego
- 2 jajka
- 2 łyżeczki kakao
- 2 łyżeczki czegoś, co osłodzi nam ciacha (miód, syrop klonowy, ksylitol lub inne słodzidło )
Przygotowanie:
Mieszamy ze sobą wszystkie składniki. Rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni. Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia. Zwilżoną łyżka nakładamy masę i formujemy ciasteczka.
Pieczemy około 15-20 minut w 180 stopniach. I to tyle :) Oczywiście możecie dodać do takich ciastek różne bakalie, orzechy, ciemną czekoladę :) Wybór należy do was :)
Ciacha nie są za słodkie. Są bardzo syte. Nadają się oczywiście dla osób, które są na diecie.
Amarantus ekspandowany dostaniecie w sklepie ze zdrową żywnością Galeria Herbat.
Spróbujecie?
Lubicie taka ciasteczka?
Na dziś to tyle.
Trzymajcie się i do następnego :***
Jest dobrze?
Hej :D
Wow...czas leci tak szybko. Wiecie, że to już trzeci tydzień mojej diety z Trizerem?
I powiem wam, że czuję się coraz lepiej.
Dziś przychodzę do was z krótkim sprawozdaniem. Za tydzień opowiem więcej.
Muszę wam powiedzieć, że pierwszy raz jestem na prawdę zadowolona z tego, że jestem na diecie.
Posiłki są wciąż pyszne i sycące. Są zróżnicowane. Przygotowanie ich zajmuje chwilkę. Nie dość, że prezentują się przyjemnie na talerzu, to wspaniale smakują.
Starałam się włączyć aktywność fizyczną, jednak wciąż jestem chora. Do tego wszystkiego doszło jeszcze ucho :( Przewiało mnie :( No, ale w końcu przyszło to, co zamówiłam. I jak tylko poczuję się troszkę lepiej od razu zaczynam używać :D Kupiłam między innymi hula hop z masażerem, twister oraz obręcz/ koło pilates.
Jestem zdeterminowana, zmotywowana i zadowolona. Widzę zmiany. I nie chodzi tylko moje wymiary. Moja skóra jest w dużo lepszej kondycji. Jem zdrowo i to rzeczywiście widać.
Widzę, że to, co robię- przynosi efekty. Biorę mój suplement, stosuję się do planu dietetycznego i walczę dalej :D
Dziękuję za wsparcie :D
Trzymajcie za mnie nadal kciuki :D
Na dziś to tyle.
Trzymajcie się i do następnego :***
Wow...czas leci tak szybko. Wiecie, że to już trzeci tydzień mojej diety z Trizerem?
I powiem wam, że czuję się coraz lepiej.
Dziś przychodzę do was z krótkim sprawozdaniem. Za tydzień opowiem więcej.
Muszę wam powiedzieć, że pierwszy raz jestem na prawdę zadowolona z tego, że jestem na diecie.
Posiłki są wciąż pyszne i sycące. Są zróżnicowane. Przygotowanie ich zajmuje chwilkę. Nie dość, że prezentują się przyjemnie na talerzu, to wspaniale smakują.
Starałam się włączyć aktywność fizyczną, jednak wciąż jestem chora. Do tego wszystkiego doszło jeszcze ucho :( Przewiało mnie :( No, ale w końcu przyszło to, co zamówiłam. I jak tylko poczuję się troszkę lepiej od razu zaczynam używać :D Kupiłam między innymi hula hop z masażerem, twister oraz obręcz/ koło pilates.
Jestem zdeterminowana, zmotywowana i zadowolona. Widzę zmiany. I nie chodzi tylko moje wymiary. Moja skóra jest w dużo lepszej kondycji. Jem zdrowo i to rzeczywiście widać.
Dziękuję za wsparcie :D
Trzymajcie za mnie nadal kciuki :D
Na dziś to tyle.
Trzymajcie się i do następnego :***
Subskrybuj:
Posty (Atom)


